Czasami miałoby się ochotę odpowiedzieć krótko: nie, to nie ma sensu. Zwłaszcza gdy patrzy się na liczbę spraw umarzanych przez prokuraturę i słucha historii osób, które po miesiącach lub latach oczekiwania otrzymują informację, że postępowanie zostało zamknięte bez dalszego biegu. Niedawno miałam ciekawą wymianę zdań z zastępcą prokuratora z Liège. Powiedział mi, że każdego roku do...



