„60 000 spraw rocznie. Czy warto zgłaszać przemoc w Belgii?”

„

 

Czasami miałoby się ochotę odpowiedzieć krótko: nie, to nie ma sensu.

Zwłaszcza gdy patrzy się na liczbę spraw umarzanych przez prokuraturę i słucha historii osób, które po miesiącach lub latach oczekiwania otrzymują informację, że postępowanie zostało zamknięte bez dalszego biegu.

Niedawno miałam ciekawą wymianę zdań z zastępcą prokuratora z Liège. Powiedział mi, że każdego roku do belgijskich prokuratur trafia około 60 000 spraw dotyczących przemocy domowej. Czy to dużo, czy mało jak na kraj wielkości Belgii? Odpowiedź jest niestety prosta: to bardzo dużo.

Jeżeli podzielimy te 60 000 spraw pomiędzy wszystkich prokuratorów zajmujących się postępowaniami karnymi, okaże się, że na jednego prokuratora przypada około 2 000 spraw rocznie, i  ponad  dziennie to przy założeniu, że pracowałby 365 dni w roku.

A przecież przemoc domowa to tylko część jego obowiązków. Pozostają jeszcze bójki, pobicia, kradzieże, włamania, oszustwa, cyberprzestępczość, przestępstwa drogowe i wiele innych spraw karnych.

Żaden prokurator nie jest w stanie szczegółowo przeanalizować takiej liczby akt. W praktyce oznacza to konieczność dokonywania wyborów. Niektóre sprawy będą prowadzone dalej, inne zostaną odłożone lub umorzone.

Jaki jest klucz tego wyboru? Nie ma jednej oficjalnej odpowiedzi, ale można przypuszczać, że szczególne znaczenie mają dwa elementy.

Pierwszy to wcześniejsza karalność sprawcy. Jeżeli dana osoba była już skazywana lub odpowiadała za podobne czyny, wzrasta prawdopodobieństwo, że sprawa zostanie potraktowana priorytetowo.

Drugi element jest jeszcze ważniejszy – materiał dowodowy.

Prokurator nie może skierować aktu oskarżenia do sądu wyłącznie na podstawie przypuszczeń czy przekonania, że do przemocy doszło. Musi dysponować przynajmniej początkiem dowodu, który pozwoli mu podjąć dalsze czynności dochodzeniowe lub skierować sprawę przed sąd.

Dlatego tak istotne jest gromadzenie wszelkich dowodów.

W przypadku przemocy fizycznej będą to przede wszystkim:

  • obdukcje lekarskie,
  • dokumentacja medyczna,
  • zdjęcia obrażeń,
  • interwencje policji.

W przypadku przemocy psychicznej, ekonomicznej lub relacyjnej równie ważne mogą być:

  • zwolnienia lekarskie potwierdzające długotrwały stres,
  • diagnozy psychologiczne lub psychiatryczne,
  • dokumentacja wskazująca na objawy PTSD,
  • wiadomości SMS, e-maile i komunikatory,
  • nagrania zgodne z obowiązującymi przepisami,
  • przetłumaczona korespondencja prowadzona w języku obcym,
  • pisemne oświadczenia świadków,
  • dokumenty potwierdzające cyberprzemoc lub włamania na konta internetowe.

Musi istnieć coś, co pozwoli prokuratorowi znaleźć konkretny punkt zaczepienia.

Niestety samo zgłoszenie przemocy na policję, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów lub dokumentów już na etapie składania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, może okazać się niewystarczające, aby sprawa została potraktowana priorytetowo.

To oczywiście nie oznacza, że należy rezygnować ze zgłoszenia.

Wręcz przeciwnie.

W wielu sytuacjach decyzja sądu karnego może mieć ogromne znaczenie również na gruncie prawa rodzinnego.

Osoba prawomocnie skazana za przemoc ma znacznie mniejsze szanse na uzyskanie wyłącznego prawa do mieszkania rodzinnego. Łatwiejsze staje się również ograniczenie lub pozbawienie jej określonych praw rodzicielskich, jeżeli wymaga tego dobro dziecka.

Dlatego mimo wszystkich obiektywnych trudności związanych z dochodzeniem swoich praw na drodze karnej, czasami warto podjąć wysiłek stworzenia solidnego dossier.

Co ważne, nie trzeba robić tego samodzielnie.

Istnieją organizacje pomocowe, psychologowie, prawnicy, mediatorzy oraz specjaliści zajmujący się wsparciem ofiar przemocy, którzy mogą pomóc w zgromadzeniu i uporządkowaniu niezbędnej dokumentacji.

Bo najważniejszym pytaniem nie jest: „Czy była przemoc?” Najważniejsze pytanie brzmi: „Jak tę przemoc udowodnić?”

To właśnie od odpowiedzi na to pytanie bardzo często zależy, czy sprawa zostanie zauważona przez system wymiaru sprawiedliwości i czy ofiara otrzyma należytą ochronę.

o autorze

Agnieszka Sità

 

Agnieszka Maria Sità

Jedna sprawa rzadko oznacza jeden problem prawny.

Rozwód może oznaczać konieczność sprzedaży domu. Spadek w Belgii – uregulowania nieruchomości w Polsce. Zakup mieszkania – zabezpieczenia wkładu jednego z partnerów. A konflikt rodzinny może w jednej chwili stać się sprawą międzynarodową dotyczącą praw dziecka.

Właśnie tak pracuję: nie od dokumentu do dokumentu, ale od sytuacji do rozwiązania.

Jestem prawnikiem (ULB) oraz akredytowanym mediatorem rodzinnym i spadkowym. Specjalizuję się w sprawach rodzinnych, prawach dziecka, spadkach, nieruchomościach oraz sprawach transgranicznych – przede wszystkim pomiędzy Belgią a Polską.

Moje kwalifikacje mediatora rodzinnego i spadkowego zdobyłam w ramach AVOCATS.BE. Jestem mediatorem wpisanym na listę Federalnej Komisji Mediacji oraz mediatorem międzynarodowym w sprawach uprowadzenia rodzicielskiego dzieci, wpisanym na listę przy belgijskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jako tłumacz i tłumacz ustny przysięgły jestem wpisana do krajowego rejestru prowadzonego przez belgijskie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Moje wykształcenie uzupełniają psychotraumatologia kliniczna i wiktymologia (Université Paris V i Centre de Psychotraumatologie Montoyer) oraz prawo cudzoziemców (ULB/ADDE).

Nie wszystko robię sama. I właśnie na tym polega mój sposób pracy.

Współpracuję obecnie z dwiema kancelariami notarialnymi w Belgii oraz agencją nieruchomości, a w sprawach wymagających innych kompetencji – z odpowiednimi specjalistami.

Klient nie musi więc sam zastanawiać się, czy jego problem jest „dla notariusza”, „dla mediatora”, „dla prawnika”, czy wymaga jeszcze innego rozwiązania.

Najpierw patrzymy na całą sprawę. Potem wybieramy właściwą drogę.

W 2019 roku założyłam TRAMPOLINA ASBL właśnie z taką myślą: aby pomoc prawna nie kończyła się na odpowiedzi „proszę zwrócić się gdzie indziej”.

Pracuję w języku polskim, francuskim, angielskim, włoskim i niderlandzkim.

Nie wiesz, od czego zacząć? Zacznij od konsultacji. Zapraszam do konatktu : E-mail: mediator@trampolina.be