W swojej pracy mediatora rodzinnego bardzo często słyszę podobne skargi jednego z rodziców. Najczęściej brzmią one mniej więcej tak: „Kiedy dziecko jest u taty, nie odrabia lekcji. Je mrożoną pizzę albo frytki. Ma nieograniczony dostęp do telefonu czy tabletu. Może siedzieć przed ekranem do późna, byle było cicho i nie przeszkadzało”. Albo: „Nie chce zapiąć pasów w samochodzie? Drugi...

