Rodzice mają dwoje dzieci. Jednemu z nich przekazują za życia 100.000 EUR na zakup mieszkania. Drugie dziecko nie otrzymuje nic. Piętnaście lat później rodzic umiera.
Czy wcześniejsza darowizna nadal będzie miała znaczenie przy podziale spadku?
Belgijskie prawo spadkowe przewiduje bowiem mechanizm rapport des libéralités / inbreng, czyli zaliczenia określonych darowizn przy późniejszym podziale spadku.
Zgodnie z art. 4.83 belgijskiego Code civil darowizna dokonana na rzecz zstępnego będącego później spadkobiercą jest co do zasady traktowana jako dokonana na poczet jego przyszłego udziału spadkowego, chyba że wynika, iż została dokonana “hors part successorale”, czyli poza udziałem spadkowym.
Konkretnie -jak to działa?
Za życia przekazuje córce 100.000 EUR. W chwili jego śmierci pozostały majątek wynosi 300.000 EUR. W uproszczeniu, dla potrzeb rozliczenia między dziećmi uwzględniamy łącznie 400.000 EUR.
Każdemu z dzieci powinno przypaść po 200.000 EUR.
Córka otrzymała już wcześniej 100.000 EUR, dlatego z pozostawionego majątku otrzyma jeszcze 100.000 EUR. Drugie dziecko otrzyma 200.000 EUR.
Nie chodzi więc o to, że córka musi fizycznie „oddać” otrzymane wcześniej 100.000 EUR. PAMIETAJ: Wartość darowizny zostaje uwzględniona przy dziale spadku.
A jeżeli rodzic podarował jednemu dziecku mieszkanie?
Tutaj sprawa robi się jeszcze ciekawsza.
Zgodnie z art. 4.90 Code civil znaczenie ma nie tylko sama darowizna, lecz również sposób ustalenia jej wartości.
Co do zasady bierze się pod uwagę wartość przedmiotu z dnia darowizny, indeksowaną do dnia śmierci darczyńcy.
Jeżeli więc rodzic podarował córce mieszkanie warte w chwili darowizny 200.000 EUR, które kilkanaście lat później jest warte 350.000 EUR, nie oznacza to automatycznie, że do rozliczenia przyjmiemy 350.000 EUR.
Ale istnieje ważny wyjątek.
Bardzo często rodzice przekazują dziecku nue-propriété / blote eigendom, zachowując dla siebie usufruit / vruchtgebruik, czyli użytkowanie nieruchomości.
W takiej sytuacji dziecko nie dysponuje od razu pełną własnością. Jeżeli możliwość dysponowania nią powstaje dopiero wskutek śmierci darczyńcy, zastosowanie może znaleźć szczególna reguła z art. 4.90 §3 Code civil – i punktem odniesienia może być wartość nieruchomości z chwili śmierci.
Dlatego zastrzeżenie użytkowania może mieć bardzo istotne konsekwencje dla późniejszych rozliczeń spadkowych.
A jeśli rodzic świadomie chciał dać jednemu dziecku więcej?
Darowizna może zostać dokonana “hors part successorale” – poza udziałem spadkowym. Wówczas intencją rodzica nie jest jedynie wcześniejsze przekazanie dziecku części przyszłego spadku, ale rzeczywiste przysporzenie mu dodatkowej korzyści.
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności.
Dzieci mają w prawie belgijskim réserve héréditaire czyli chronioną część spadku. Zgodnie z art. 4.145 Code civil niezależnie od liczby dzieci, ich łączna rezerwa wynosi połowę masy stanowiącej podstawę jej obliczenia.-(zobacz wczesniejszy posto zachowku w Belgii)
Jeżeli więc rodzic poprzez darowizny nadmiernie uprzywilejował jedno dziecko i naruszył rezerwę pozostałych, może pojawić się action en réduction / vordering tot inkorting*– roszczenie o redukcję nadmiernych przysporzeń.
To dwa różne mechanizmy, które często są ze sobą mylone:
1) rapport – służy rozliczeniu wcześniejszej darowizny przy podziale spadku,
2) réduction – służy ochronie rezerwy spadkowej, jeżeli darowizny lub zapisy ją naruszają.
„Brat dostał mieszkanie od rodziców 15 lat temu, więc przy spadku to już się nie liczy” może być bardzo dalekie od prawdy.
Trzeba sprawdzić przede wszystkim akt darowizny, jej charakter, wartość, ewentualne zastrzeżenie użytkowania oraz to, czy została dokonana na poczet przyszłego udziału spadkowego, czy poza nim.
Czasami przy podziale spadku najważniejszym dokumentem okazuje się nie testament, lecz akt darowizny podpisany kilkanaście lat wcześniej.

Agnieszka Maria Sità
Jedna sprawa rzadko oznacza jeden problem prawny.
Rozwód może oznaczać konieczność sprzedaży domu. Spadek w Belgii – uregulowania nieruchomości w Polsce. Zakup mieszkania – zabezpieczenia wkładu jednego z partnerów. A konflikt rodzinny może w jednej chwili stać się sprawą międzynarodową dotyczącą praw dziecka.
Właśnie tak pracuję: nie od dokumentu do dokumentu, ale od sytuacji do rozwiązania.
Jestem prawnikiem (ULB) oraz akredytowanym mediatorem rodzinnym i spadkowym. Specjalizuję się w sprawach rodzinnych, prawach dziecka, spadkach, nieruchomościach oraz sprawach transgranicznych – przede wszystkim pomiędzy Belgią a Polską.
Moje kwalifikacje mediatora rodzinnego i spadkowego zdobyłam w ramach AVOCATS.BE. Jestem mediatorem wpisanym na listę Federalnej Komisji Mediacji oraz mediatorem międzynarodowym w sprawach uprowadzenia rodzicielskiego dzieci, wpisanym na listę przy belgijskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Jako tłumacz i tłumacz ustny przysięgły jestem wpisana do krajowego rejestru prowadzonego przez belgijskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
Moje wykształcenie uzupełniają psychotraumatologia kliniczna i wiktymologia (Université Paris V i Centre de Psychotraumatologie Montoyer) oraz prawo cudzoziemców (ULB/ADDE).
Nie wszystko robię sama. I właśnie na tym polega mój sposób pracy.
Współpracuję obecnie z dwiema kancelariami notarialnymi w Belgii oraz agencją nieruchomości, a w sprawach wymagających innych kompetencji – z odpowiednimi specjalistami.
Klient nie musi więc sam zastanawiać się, czy jego problem jest „dla notariusza”, „dla mediatora”, „dla prawnika”, czy wymaga jeszcze innego rozwiązania.
Najpierw patrzymy na całą sprawę. Potem wybieramy właściwą drogę.
W 2019 roku założyłam TRAMPOLINA ASBL właśnie z taką myślą: aby pomoc prawna nie kończyła się na odpowiedzi „proszę zwrócić się gdzie indziej”.
Pracuję w języku polskim, francuskim, angielskim, włoskim i niderlandzkim.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zacznij od konsultacji. Zapraszam do konatktu : E-mail: mediator@trampolina.be