Posiadanie adresu zameldowania u partnera nie stanowi ochrony przed eksmisją. Należy bowiem rozróżnić dwie kwestie: zameldowanie oraz faktyczne prawo do zajmowania lokalu. Zameldowanie ma charakter czysto administracyjny i służy jedynie ustaleniu miejsca pobytu obywateli – nie jest natomiast tytułem prawnym, który uprawnia do korzystania z lokalu.
W praktyce, jeżeli osoba zameldowana u partnera nie posiada umowy najmu, aktu własności lub innego dokumentu potwierdzającego jej prawo do zajmowania mieszkania, jest traktowana jako lokator pozbawiony tytułu prawnego. W takim przypadku partner – który jest właścicielem lub najemcą lokalu – ma prawo żądać opuszczenia mieszkania. Aby jednak przeprowadzić eksmisję, konieczne jest uzyskanie tytułu wykonawczego, na przykład w postaci wyroku wydanego przez sędziego pokoju- Justice de Paix. Dopiero po uzyskaniu takiego orzeczenia sądowego możliwe jest przystąpienie do egzekucyjnej eksmisji.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy osoba zameldowana posiada jednocześnie status najemcy lub właściciela lokalu. Wówczas sąd, rozpatrując wniosek o eksmisję, może uznać, że dana osoba ma prawo do dalszego zajmowania mieszkania, co skutkuje odmową wydania nakazu eksmisji. Podobnie osoby pozostające w związku małżeńskim lub zarejestrowanym partnerstwie korzystają z rozszerzonej ochrony prawnej, która może ograniczyć możliwość ich eksmisji.
Podsumowując, samo bycie zameldowaną u partnera nie gwarantuje prawa do zajmowania lokalu ani ochrony przed eksmisją. Kluczowe jest posiadanie odpowiedniego tytułu prawnego – umowy najmu, aktu własności lub innego dokumentu – który stanowi podstawę do korzystania z mieszkania. W przypadku jego braku, partner może, po uzyskaniu tytułu wykonawczego, żądać eksmisji, niezależnie od faktu zameldowania.
Agnieszka Maria Sità
Jedna sprawa rzadko oznacza jeden problem prawny.
Rozwód może oznaczać konieczność sprzedaży domu. Spadek w Belgii – uregulowania nieruchomości w Polsce. Zakup mieszkania – zabezpieczenia wkładu jednego z partnerów. A konflikt rodzinny może w jednej chwili stać się sprawą międzynarodową dotyczącą praw dziecka.
Właśnie tak pracuję: nie od dokumentu do dokumentu, ale od sytuacji do rozwiązania.
Jestem prawnikiem (ULB) oraz akredytowanym mediatorem rodzinnym i spadkowym. Specjalizuję się w sprawach rodzinnych, prawach dziecka, spadkach, nieruchomościach oraz sprawach transgranicznych – przede wszystkim pomiędzy Belgią a Polską.
Moje kwalifikacje mediatora rodzinnego i spadkowego zdobyłam w ramach AVOCATS.BE. Jestem mediatorem wpisanym na listę Federalnej Komisji Mediacji oraz mediatorem międzynarodowym w sprawach uprowadzenia rodzicielskiego dzieci, wpisanym na listę przy belgijskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Jako tłumacz i tłumacz ustny przysięgły jestem wpisana do krajowego rejestru prowadzonego przez belgijskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
Moje wykształcenie uzupełniają psychotraumatologia kliniczna i wiktymologia (Université Paris V i Centre de Psychotraumatologie Montoyer) oraz prawo cudzoziemców (ULB/ADDE).
Nie wszystko robię sama. I właśnie na tym polega mój sposób pracy.
Współpracuję obecnie z dwiema kancelariami notarialnymi w Belgii oraz agencją nieruchomości, a w sprawach wymagających innych kompetencji – z odpowiednimi specjalistami.
Klient nie musi więc sam zastanawiać się, czy jego problem jest „dla notariusza”, „dla mediatora”, „dla prawnika”, czy wymaga jeszcze innego rozwiązania.
Najpierw patrzymy na całą sprawę. Potem wybieramy właściwą drogę.
W 2019 roku założyłam TRAMPOLINA ASBL właśnie z taką myślą: aby pomoc prawna nie kończyła się na odpowiedzi „proszę zwrócić się gdzie indziej”.
Pracuję w języku polskim, francuskim, angielskim, włoskim i niderlandzkim.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zacznij od konsultacji. Zapraszam do konatktu : E-mail: mediator@trampolina.be
